Smutne jest takie rozumowanie. Jestem w stanie zgodzić się z tym, że Leo robi niesamowitą różnicę, ale tę przewagę niektórzy starają się zamienić w wadę.Asteniu pisze:Nie ma się z czego śmiać, to raczej dość smutne jest. Jak Messi znowu się "połamie" to nie będzie dobrze. Jestem niemal pewny że gdyby w miejsce Messiego zagrał jego zmiennik to Barca by tego nie wygrała. Tu już nie chodzi o bramki i asysty Messiego, ale o to jakie on zagrożenie stwarza pod bramką i jaki popłoch w umysłach przeciwnika robi.
Czy to źle, że Leo będąc na boisku stanowi tak mocno o naszej sile? Zauważ ile piłek do niego trafia. Ile akcji granych jest na niego jednocześnie nie wykorzystując tak bardzo Titiego, Ibry czy Iniesty (ten ostatni akurat dopiero wraca do gry, ale mniejsza o to). Zresztą sam Messi nie gra też idealnie. Nie zawsze podejmuje najlepsze decyzje, czasem powinien szybciej podać etc. Bez Leo Barcelona nie gra w dziesiątkę. Zmienia go inny piłkarz, na pewno gorszy, ale również potrafiący grać a więcej odpowiedzialności za grę biorą na siebie inni świetni piłkarze, których nam nie brakuje. A taki piłkarz jak Messi właśnie tak powinien grać - stanowić o sile zespołu w jak największym stopniu.
Obejrzyj sobie mecze innych zespołów to zobaczysz, że wariaci z GolTV po prostu tak mająAsteniu pisze:Mogłeś mi oszczędzić powtórki z komentarzem "największego podnieconego fana Barcelony".
Asteniu pisze:Dla mnie nie ma tutaj karnego. Powtórka tutaj jest marna, na meczu była lepsza. Zlatan sam się potknął o nogi Pablo i dopiero kiedy upadał został zahaczony przez Pablo. Nie wiem jak to jest w świetle przepisów, ale chyba za takie coś karnego się nie dyktuje. Widziałem już takich trochę sytuacji i karnego nie było.
To już nawet śmieszne nie jest. Koleś ewidentnie władował mu się w nogi, od tyłu a piłka była daleko i nie miał szans jej dosięgnąć. Wzorzec faulu.
Zresztą ja po prostu jeszcze raz odsyłam do powtórki --->
Od 4:18 jest ta sytuacja. Może ktoś jeszcze zechce się wypowiedzieć.


