Sztab tak dba o Messiego, ze chyba od zakonczenia sezonu jeszcze z Ryjem nie było urazu, ktory wykluczyłby go ze spotkania. Oby tak dalej. Jesli zabraknie Messiego, bedzie Iniesta. Henry jest w słabszej formie narazie. Barcelona i jej wyniki nie sa zalezne tylko od Leo. Daje druzynie tyle co nikt inny, ale mozna wygrywac bez niego. Mniej sytuacji, mniejsze zagrozenie, ale nadal sytuacje sa do strzelenia bramki.Asteniu pisze:Nie ma się z czego śmiać, to raczej dość smutne jest. Jak Messi znowu się "połamie" to nie będzie dobrze. Jestem niemal pewny że gdyby w miejsce Messiego zagrał jego zmiennik to Barca by tego nie wygrała. Tu już nie chodzi o bramki i asysty Messiego, ale o to jakie on zagrożenie stwarza pod bramką i jaki popłoch w umysłach przeciwnika robi.
Atletico stworzyło podobna ilość sytuacji, nie liczac bramek to chyba raz urwał sie Kun i raz po stracie Maxwella dobra okazje miał Maxi.



