Akurat w Barcelonie często jest zmiana pozycji w trakcie meczu i często bywało, że np nominalny środkowy napastnik Eto'o grał na lewym ataku. Guardiola rotuje składem i pozycjami niemiłosiernie.
Dla mnie ta sprawa jest prosta - Amauri nominalnie nie jest cofniętym napastnikiem, w Palermo gdzie się wybił, tak nie grał. Na jesień zeszłego sezonu również tak nie grał - Treze był kontuzjowany, Iaquinta miał drobne urazy i był trochę pod formą i naszym podstawowym atakiem był Del Piero-Amauri - wiadomo kto gdzie gra. I takie ustawienie Amauriemu służyło. Na wiosnę doszły urazy i nie oszukujmy się - gorsza forma, ale też grając z Vincenzo miał inne zadania i więcej musiał się cofać i tak jest do tej pory. Ile sytuacji z cyklu "patelnia" miał Iaquinta, Treze a ile Amauri? Mi na myśl przychodzi tylko jedna - z Romą, gdzie powinien strzelić gola, ale bramkarz obronił. Czekam na przełamanie się Brazylijczyka i powrót Del Piero. Jakieś zastrzeżenia do tego co napisałem?



