Poza tym problem pojawi się dopiero wtedy kiedy będziemy grali bez niego i rzeczywiście będzie źle. Nie gorzej a źle bo to jest po prostu niemożliwe, aby brak takiego piłkarza nie odbijał się negatywnie na grze zespołu. Oczywista rzecz.
Naprawdę dziwię się co poniektórym. Wychodzi na to, że gdyby Leo grał słabiej to byście się nie martwili


