Zapewne masz jakies wlasne przemyslenia na temat koloru skóry Muntariego?MaUser_FCI pisze:A Ty co? Nosisz glany z białymi sznurówkami?
Oczywiscie Loczkerson masz prawo do swoich ocen. Tylko nie uwierze, ze nie zadajasze sobie pytan dlaczego tak sie dzieje. A warianty odpowiedzi sa dwa: beznadziejny Inter ma kupe szczescia lub Mourinho i społka przykrecaja moc odpowiednio w stosunku do rywala. Czasami gra jest niebezpieczna tak jak w ubieglym roku w LM, ale jednak ten drugi wariant wydaje sie bardziej prawdopodobny. Dzis kolejny dowód.
Pierwsza bramka imo De Sanctisa, Milito mogl go zmylic ale bramkarz nie powinien tak łatwo wypluc pilki przed siebie i w ogole chyba szybciej do niej wyjsc tratujac wszytkich na swojej drodze (w sumie to mial tylko Diego). Drugi gol po minimalnym spalonym, aczkolwiek akcja Maicona jak za najlepszych czasów i zimna krew Milito do czego juz zdazyl przyzwyczaic. Niby jedna jaskólka wiosny nie czyni, ale to co sie dzialo w tamtym sezonie przy kornerach to był dramat. Fajnie ze jest ktos taki jak Sniejder, moim zdaniem mniej chimeryczny przy biciu wolnych niz Mario. Oczywiscie Inter stac na wiecej, szczegolnie w defensywie a Napoli jest groźniejsze u siebie, ale wynik idzie w swiat a kolejne 3 punkty na koncie. Jutro Juve z Genoa na remis i juz w ogole bedzie klawo.



