Ciężko nam się gra z Gasperinim. Dobrze, że udało nam się wyrównać (swoją drogą te mięciutkie wrzutki Grosso - palce lizać), bo po genialnej główce Crespo mocno zwątpiłem. Dobrze że Trez znowu strzelił, szkoda, że nie zrobił tego Amauri (a miał ku temu dwie świetne okazje), bo chyba rzeczywiście zablokował się na dobre. Tak w ogóle: chciałbym zobaczyć powtórkę nieuznanej bramki Iaquinty - moim zdaniem spalonego nie było.
Poulsen jest w ogóle nie z tej bajki. A w Schalke był naprawdę fajnym grajkiem...



