Generalnie jestem zadowolony z przebiegu spotkania, poniewaz mimo braku kilku podstawowych graczy bylismy zespolem lepszym, a Genua to bardzo trudny teren. Poza akcjami brakowymi i strzale zza pola karnego Sculliego nie zagrozili nam powaznie, a i obie bramki to wynik raczej naszej nieporadnosci w defensywie, anizeli swietnej dyspozycji rywali w ofensywie. Szkoda, ze stworzyli 2 akcje bramkowe i obie wykorzystali.
ps. marchisio przekozak
pol metrowego spalonego nazywasz na rowni.aldoraine pisze:Vicka gol był na równi jak wczoraj milito z napoli.



