Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: maestro » 24 wrz 2009, 23:19

Amauri dziś piach trzeba przyznać, najsłabszy występ w tym sezonie. Cienias :roll:

Mecz mi bardzo przycinało, więc mogłem coś przeoczyć. 2,5 okazji gospodarzy i 2 gole. Przy pierwszym zwłaszcza zaspał Grosso, przy drugim zbyt łatwo pozwolił dośrodkować no i Legro mógł się lepiej spisać w walce z Crespo. Marchisio doznał kontuzji, nie pobiegł za rywalem i poszło dośrodkowanie. Szkoda, że w ten sposób. Chiellini skała w obronie ale reszta odstaje od niego o co najmniej dwie klasy. W pomocy wyróżniał się Camor ale po drugiej bramce dla Genoi już go przy piłce prawie nie było widać. Bardzo dobry kolejny już występ Marchisio, ja piernicze, jak on się tak będzie rozwijał, to... :jupi: Poulsen na swoim słabym poziomie, zwłaszcza na tle takiego Melo czy Marchisio, którzy gryzą trawę i autentycznie zostawiają zdrowie na boisku. Poulsen woli truchtać i nawet jak straci piłke, to nie chce mu sie wracać. Zmiana Giovinco nic nie wniosła ale do Treze to Ciro miał nosa. Bardzo mnie cieszy kolejne trafienie Francuza. Może coś się jeszcze da z niego wycisnąć. Iaquinta trzyma forme, prawie dwa gole :lol: Przy pierwszym nieuznanym golu głowa Iaquinty na równi z nogami obrońcy. W myśl zasady, że liczy się ta część ciała, którą można zdobyć bramkę, gol prawidłowy. Przy drugim Treze już na spalonym ale chętnie zobaczyłbym jeszcze powtórki w dobrej jakości, bo troszkę mi przycinało. Szkoda straconych punktów, bo powinniśmy byli wygrać ten mecz.

Wróć do „Włochy”