Mentor - W sumie jestem skłonny się zgodzić z takim podejściem do sprawy, bo to oczywiste, że przepaść od wicedyrektora x do prezydenta jest szeroka. Co prawda uważam, że w zarządzie są raczej zaufani ludzie (w końcu to Laporta ich dobierał), ale można to też potraktować jako dmuchanie na zimne.
A odchodząc od tematu. Co z tym Zlatanem? Mocno zastanawiam się nad handi na Barce i wydaje mi się, że warto, jednak jeśli na szpicy zagra dawno nie strzelający Henry to chyba się nie skuszę.



