Audyt bezpieczeństwa wiceprezydentów
Dyrektor generalny klubu, Joan Oliver, pojawił się w czwartek w południe na konferencji prasowej, by wyjaśnić kwestie związane z publikacją w 'El Periódico de Catalunya', według której wiceprezydenci Joan Boix, Rafael Yuste, Joan Franquesa i Jaume Ferrer byli śledzeni na polecenie klubu. „Te osoby były strzeżone i bronione, a nie szpiegowane” – podkreślił Oliver.
Motywy
Oliver ujawnił, że zamówiono audyt bezpieczeństwa po tym, jak Joan Franquesa powiedział iż podejrzewa, że jest szpiegowany. „Poprosił nas, byśmy zweryfikowali jego bezpieczeństwo". Dyrektor generalny powiedział, że mając na uwadze środki bezpieczeństwa podjęte wcześniej przez klub, iż była to „słuszna prośba i miało sens rozszerzenie jej na pozostałych wiceprezydentów”.
Joan Oliver przypomniał moment, w którym wiceprezydent Afons Godall oznajmił, iż nie ma zamiaru startować w przyszłorocznych wyborach. „Spowodowało to, że pozostali wiceprezydenci byli jeszcze bardziej na świeczniku, gdyż zaczęto spekulować, który z nich miałby kontynuować politykę obecnego zarządu startując w wyborach. Tak czy inaczej każdy z nich jest osobą publiczną”.
Rezultaty w rękach wiceprezydentów
„Od tej chwili ma miejsce audyt bezpieczeństwa klubu przeprowadzony przez firmę cieszącą się dobrą reputacją. Tak, jak wszystko, co łączy się z bezpieczeństwem, ma to dyskretną formę. W kwietniu jego rezultaty zostały przekazane czwórce wiceprezydentów. Od tej chwili minęło sześć miesięcy. Podkreślam, że jest to normalna procedura bezpieczeństwa. To nic nadzwyczajnego” – podkreślił Oliver.
„Nie chodzi o szpiegowanie”
Dyrektor generalny chciał wyjaśnić dwie kwestie. „Pierwszą jest to, ze opublikowane informacje mówią o szpiegostwie, kiedy w rzeczywistości miała miejsce ochrona tych osób. Kiedy ktoś jest obiektem audytu i to on otrzymuje jego rezultat, nie można mówić o szpiegowaniu. Drugą sprawą jest to, że audyt jest realizowany w pełnej zgodzie z prawem".
Spytany, czy Laporta zna wynik audytu Oliver powiedział: „Tak jak wszyscy wiceprezydenci poznał jego wynik”. Dodał też: „Codziennie w klubie podejmowane są decyzje, a o ich rezultacie informowany jest prezydent”.
Inwestycja w bezpieczeństwo
Oliver poinformował, że „koszt audyty wyniósł 56 tys. euro, czyli trochę ponad 1% budżetu przewidzianego na bezpieczeństwo liczącego 4 mln euro. Trzeba pamiętać, że bezpieczeństwo to z jednej strony osoby, a drugiej klubowe obiekty. Mamy skomplikowaną sytuację, która wymaga wielu wysiłków”.
FCBarcelona.cat


