Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18558
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 26 wrz 2009, 20:01

W pierwszej połowie Drenthe był tragiczny. Nie radził sobie z nikim. Nie wiem co mu zrobił Pellegrini w przewie, ale nagle zaczął grać całkiem dobrze :shock:

Brawo dla trenera, że nie czekał ze zmianami, tylko od razy zrobił co trzeba. Kaka' po ostatnim słabszym występie dziś był świetny, właśnie taki jakiego chcemy go oglądać :]

Benzema - od zera do bohatera. Przestał schodzić bez przerwy na boki, zaczął grać w ataku i zrobił swoje.

Iker jeden poważny błąd przy wyjściu do piłki (uratował nas słupek), ale ogólnie występ cudny ;*

Brawa też dla Gutiego, który ożywił grę w środku pola.

Ogólnie mecz bez rewelacji. Pierwsza połowa beznadziejna, druga poza grą obrony jako całości może być.

Nie wiem jak Raul to zrobił, że to Ronaldo, a nie on opuścił boisko. Władca pierścienia przez cały mecz krzyczał do Pellegriniego by go zdjąć, bo jest poza grą, a Chilijczyka coś zagłuszyło. Tylko co?

Higuain dziś nie zagrał, więc z Marsylią pewnie zagra od pierwszej minuty.

Kuźwa boje się o mecz na Pizjuan...

Wróć do „Hiszpania”