mam nadzieje, ze co niektorzy przejrza po ty meczu na oczy i przestana chwalic melo na kazdym kroku, bo chlopak gra duzymi okresami bardzo slabo, mase bardzo waznych strat. Bramka dla Bologny to jego zasluga. mielisy pike w srodku pola, do konca meczu 2 min, a ten podaje zupelnie nie atakowany wprost pod nogi zawodnika rywali, idzie kontra, Camor fauluje i po tej akcji pada bramka. Treze tez mimo zdobytej bramki drewno jakich malo, Amauri kolejny slaby mecz,dobrze ze wrocil Del Piero,bo przez te kilkanascie minut zrobil wiecej niz fatalny Brazylijczyk od paru spotkan. Aaa ulubieniec molinaro tez sie popisal przy bramce.



