To był raczej taki usmiech ulgi, że wreszcie wraca do siebie, a nie taki, który mógłby sugerować przechytrzenie lekarzyMaro juve pisze:Nie wiem do końca jak odczytać ten uśmiech na koniec - czy ta cała przemiana i otwarcie na świat zewnętrzny nie były przypadkiem jego zmyślnym planem i kompletnym przedstawieniem
zresztą w pewnym momencie nawet łzy się pojawiły, a tego chyba nie udawał ...



