Pierwsza połowa bardzo słaba w wykonaniu Realu. Gra bez pomysłu, bez koncepcji jakoś tak. Dość swobodnie pozwalacie rywalowi grać piłką. Marsylia ładnie grała w destrukcji i poza uderzeniami z dystansu Ronaldo praktycznie nie stwarzaliście zagrożenia (Benzema fajna przewrotka a wcześniej miał okazję, ale i tak był spalony).
Mecz był generalnie wyrównany do pewnego momentu. Ronaldo wykorzystał świetne podanie Pepego (dobrze odmieniłem?
Real zagrał tak jak się spodziewałem. Wynik będzie lepszy od gry. Zobaczymy jak się spisze Sevilla w weekend. Nie nastawiam się na stratę punktów Realu, ale chyba tylko dlatego, aby się nie rozczarować


