Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 30 wrz 2009, 22:48

Więcej szczęścia niż rozumu :roll:
Mecz kiepski. Cała koncepcja gry ultradefensywnej była zła, skoro Riberiego miał kryć Grygera. Fajnie, że punkt jest, bo to najtrudniejszy dla nas mecz w tej fazie. Reszta kompletnie mnie nie cieszy. Diego w zasadzie nie powinien był jeszcze grać bo widać, że trafił na boisko "z marszu". Naszczęście teraz jeszcze tylko mecz z Palermo i przerwa reprezentacyjna po której powinni wszyscy być zdrowi i już w pełni formy.

Odnośnie Bayernu to taktycznie dla nas najgorszy rywal jakiego można wymyślić (my nie gramy skrzydałmi i mamy kiepskie boki obrony) Bayern ma na skrzydłach Riberiego i Robbena oraz wchodzących w ich strefę Lahma i Mullera.

Echh kiepsko to wyglądało, ale fajnie, że nawet tak słabo grając nie przegrywamy. To jedyny pozytyw.

Wróć do „Włochy”