Mecz kiepski. Cała koncepcja gry ultradefensywnej była zła, skoro Riberiego miał kryć Grygera. Fajnie, że punkt jest, bo to najtrudniejszy dla nas mecz w tej fazie. Reszta kompletnie mnie nie cieszy. Diego w zasadzie nie powinien był jeszcze grać bo widać, że trafił na boisko "z marszu". Naszczęście teraz jeszcze tylko mecz z Palermo i przerwa reprezentacyjna po której powinni wszyscy być zdrowi i już w pełni formy.
Odnośnie Bayernu to taktycznie dla nas najgorszy rywal jakiego można wymyślić (my nie gramy skrzydałmi i mamy kiepskie boki obrony) Bayern ma na skrzydłach Riberiego i Robbena oraz wchodzących w ich strefę Lahma i Mullera.
Echh kiepsko to wyglądało, ale fajnie, że nawet tak słabo grając nie przegrywamy. To jedyny pozytyw.


