Smutno mi sie w niektorych momentach robilo, ze swiadomoscia ze taki Gago gra u nas w pierwszym skladzie, a w Marsylii na tym samym miejscu na boisku biega Lucho Gonzalez. Wydaje mi sie, ze jesli do konca roku Argentynczyk nie podniesie nagle poziomu swoich wystepow, to czeka nas zakup nowego srodkowego w lecie. A moze jakims cudem De la Red wroci do pilki? Ciekawe.
Ciagle duzo niedokladnosci w naszej grze, a defensywa wciaz jest daleka od monolitu - przeczuwam ze moze byc ciezko z Sevilla w niedziele.



