Nie wiem, czy to jego wymysł, ale sam Galliani mówił, że Leonardo to mediolański Guardiola. Piłkarzy nikt nie porównywał, ale trenera - jak najbardziej.No naprawde niezłe, ale chyba az tak zle to nawet z Gallianim nie jest.
Dokładnie tak. Tym bardziej, że zwyczajnie nie ma za wielu argumentów na poparcie takiej tezy, skoro szejkowie wielu klubów jak dotąd nie zniszczyli - kiedy, skoro takie pieniądze w piłce są od niedawna?A tak juz powaznie smiesza mnie te argumenty o tym ze szejkowie maja nowe zabawki.
Sam nie wiem, kto tu wpisuje coś takiego, wiadomo, że Milan przetrwa, problem jest w tym, kiedy pojawi się nowy inwestor i nowa filozofia prowadzenia klubu. Było Totonero, był kryzys końca lat 90, jest kryzys teraz. Nic nowego, trzeba tylko to przetrwać.Poza tym to wpisy o końcu Milanu sa bardzo mocno przesadzone.



