Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18558
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 03 paź 2009, 13:52

Jutro będzie ciężko. Nie zagrają Cristiano i Lass. Obie drużyny dużo strzelają i tracą bardzo mało goli. Może paść każdy wynik, a bramek i emocji w starciach obu drużyn nigdy nie brakowało.

Sevilla to skuteczny atak, szybkie skrzydełka, siła w środku i kolektyw w defensywie.

Rywal będzie chciał dyktować warunki, Real nie może się nastawić na obronę i musi dążyć do strzelania bramek. To może być otwarty mecz :)

Ciekawe co zrobi Pellegrini. Jeśli Real ma nie przegrać w środku potrzeba dwójki DM. To jest ten mecz, w którym Diarra powinien w końcu zagrać i to od początku. Obok niego najlepiej Xabi i Guti. Prasa coś spekuluje o Van der Vaarcie, ale to nie jest najlepszy pomysł, chyba, że miałby zagrać przed tą trójką.

Cholernie ciężkie zadanie przed Marcelo, od którego w dużej mierze będzie zależało powodzenie z tyłu. Jimenez na pewno nastawi Navasa na grę 1 na 1 przeciw Brazylijczykowi. Mamy świetną parę stoperów i szarpnięcie boków jest jedynym sposobem na to, by Negredo z Fabiano (?) sobie pograli. Równie ważne będą stałe fragmenty gry i dobra gra defensorów w powietrzu. Sevilla lubi w ten sposób strzelać bramki.

W ataku Kaka' jest pewniakiem, obok niego pewnie Benzema, który ostatnio grał całkiem nieźle oraz... podejrzewam, że Raul, choć wolałbym zobaczyć szybkiego Higuaina, który zająłby miejsce Ronaldo. Sevilla potrafi się bronić pomimo nie posiadania wybitnych obrońców, trzeba ich rozruszać, a waleczny cofający się w głąb pola el siete tego raczej nie zrobi.

Albo nasz środek ogra ich środek, albo będzie trudno. Umiejętności i potencjał są po naszej stronie, zgranie i stadion po ich. Z przodu coś wpadnie. Wygramy :P

Wróć do „Hiszpania”