O dzisiejszym meczu trzeba szybciutko zapomnieć. Oczywiście wcześniej przeanalizować w szatni, coby niektórzy piłkarze spalili się ze wstydu. Legro sprowadzony do poziomu Frytki. Nie pamiętam kiedy ostatnio zagrał on dobry mecz. Przynajmniej wiem, że jest chociaż jeden piłkarz, z którym Giovinco wygrałby walke o górną piłkę


