Ten mecz pokazał tylko jak wielkim błędem było pozbycie się starego krzykliwego Gabiego Heinze czy nawet Torresa, a nie rapera. Jeśli Pellegrini w meczach z silnymi rywalami nie będzie wystawiał na lewej obronie Alvaro, który jakiś poziom prezentuje, to Marcelo przegra Realowi jeszcze nie jeden mecz. Prawie wszystko szło jego stroną, a on odebrał przez 90 minut 3 piłki
Brazylijczyk i tak poprawił grę w obronie, co nie zmienia faktu, że wciąż jest w tym słabszy od Miguela Torresa.
To teraz panowie klubie zobaczyli gdzie jest słaby punkt i co trzeba z tym zrobić
Że tylko przypomnę, co napisałem w pierwszym poście przedmeczowym:
Cholernie ciężkie zadanie przed Marcelo, od którego w dużej mierze będzie zależało powodzenie z tyłu. Jimenez na pewno nastawi Navasa na grę 1 na 1 przeciw Brazylijczykowi. Mamy świetną parę stoperów i szarpnięcie boków jest jedynym sposobem na to, by Negredo z Fabiano (?) sobie pograli. Równie ważne będą stałe fragmenty gry i dobra gra defensorów w powietrzu. Sevilla lubi w ten sposób strzelać bramki.
EDIT:
A tak w ogóle to
Tu jest pozytyw. Znów mamy starego dobrego Ikera \o/



