Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: (L)oczkerson » 05 paź 2009, 12:14

Iker był niesamowity. Sam nie wiem czy to jeszcze umiejętności czy już cuda...

Odnośnie lewej obrony to akurat mnie nie zaskoczyło kompletnie, to, że Navas jeździł po Marcelo jak chciał. No, może nie spodziewałem się, że Brazylijczyk aż tak się skompromituje, ale to, że Marcelo nie raz zawali było dość oczywiste. Bardziej mnie zaskoczyło, że Real nie grał niczego ciekawego w środku pomocy. Owszem nie było Lassa, grał Guti, ale mimo wszystko wydawało mi się, że Real będzie jednak miał przewagę w środku boiska. Tymczasem to Sevilla kontrolowała ten mecz. Szkoda, że Granero nie zagrał więcej, bo był potrzebny.

Wróć do „Hiszpania”