Chociaż oczywiście zgadzam się z tym, że przepaść między Barceloną i Realem a resztą będzie olbrzymia. Sevilla wydaje się mieć spore szanse na dotrzymywanie kroku i pewnie skończy na praktycznie najlepszym możliwym miejscu - trzecim. Oczywiście sezon dopiero rusza, ale nie wydaje mi się, aby ich dotychczasowe wyniki były dziełem przypadku.
Jasne. Już widzę jak kibic Interu/Milanu/Juve byłby zły, że jego ekipa bije prawie wszystkich z łatwością.MarcinW pisze:Nie zdzierżyłbym sytuacji jaka ma miejsce w Hiszpanii gdzie co drugi wynik pomiędzy Barceloną a klubem z dołu i środka tabeli kończy się przewagą 3 bramek.


