Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18567
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 05 paź 2009, 12:49

Prawda, zwłaszcza Xabi mocno zawiódł, który grał niedokładnie i nie dawał 50 metrowych crossów z dokładnością do centymetra. Problemem środka pola w tym meczu jednak nie było to, że oni nie byli w stanie opanować tej części boiska, tylko to, że nie było jak rozciągać gry, więc była kopanina na małej przestrzeni, gdzie Sevilla wszystko zagęściła. Do boku można było dograć tylko jak poszedł tam Ramos czy Marcelo. Kaka' trzymał się za blisko środka, Benzema i Raul nie pokazywali się z boku. Również dlatego od początku powinien grać Higuain i to na pozycji Cristiano, gdzie grać potrafi. Tymczasem jak już wszedł to zajął miejsce Benzemy na szpicy i nic się nie zmieniło. Granero z boku dałby możliwość rozciągnięcia gry i może wyglądałoby to lepiej. Ale fakt też, że Esteban (według panów z C+ Enrique :lol: ) cudów by nie zdziałał, bo indywidualnie dużo nie pogra. Tak czy inaczej zgoda, że mogłoby to wyglądać inaczej, gdyby Kaka' i Granero grali szeroko z boku, albo jeden z nich grałby szeroko, a z drugiej strony biegałby Pipita. Gry Marcelo by to nie poprawiło, ale z przodu pewnie byłoby więcej okazji.

Wróć do „Hiszpania”