Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: Mentor » 05 paź 2009, 13:07

MarcinW pisze:Ponieważ tą siłę może Barca pokazać, a to dlatego, że hiszpańskie kluby w przeciwieństwie do włoskich atakują trochę większą liczbą zawodników nie parkują autobusu na własnej połowie.
Pudło :lol:

Myślę, że połowa ligowych rywali w tej rundzie odda max 3 celne strzały na bramkę Valdesa. Takich spotkań jest najwięcej. Oczywiście zdarzają się mecze z lepszymi ekipami (Atletico, Valencia, Sevilla o Realu nie wspominając), które będą się starały ugrać coś z przodu, ale to wyjątki. Malaga i Almeria (ostatni rywale) nie oddały ani jednego celnego strzału na bramkę Valdesa. Almeria to chyba nawet niecelnego nie oddała :lol:
MarcinW pisze:Obawiam się o to, że wyniki na boiskach włoskich Barcelona miałaby niewiele lepsze niż wyżej wymienionej dwójki.
Nie powiedziałbym, ale nie chce mi się rozkręcać tutaj dyskusji na temat niemożliwy do sprawdzenia. Nie da się oszacować wyników Barcelony w Seria A.
MarcinW pisze:Ponadto Real (który od lat nie potrafi przeskoczyć 1/8 w LM, tak wiem podobnie jak Inter) klepie tak samo jak Barcelona, więc ten argument można o kant dupy rozbić...
???

Real nie gra, nie grał i nie będzie grał jak Barcelona. Przyznają Ci to nawet kibice Realu. Zresztą widać, że nie oglądasz spotkań skoro piszesz takie rzeczy. Real ma zupełnie inny pomysł (aktualnie to w sumie nie widać jakiegokolwiek pomysłu, ale można wziąć pod uwagę poprzednie sezony) na grę.
MarcinW pisze:Chyba, że kibic Barcelony przyzna, że ten Real także jest piekielnie mocny ?
Oczywiście, że przyzna. Twoim zdaniem Real nie jest piekielnie mocny? Może określenie piekielnie nie jest tutaj idealne, ale pod oceną 'bardzo mocny' mógłbym się podpisać. Przy takiej kadrze nie sposób odmówić im siły. Niech tylko trener wykorzysta potencjał, piłkarze zaczną grać na miarę możliwości a moc będzie widać.

[EDIT]
Tylko potwierdzasz, że nie oglądasz spotkań a się wypowiadasz. Rywale Barcelony w ataku robią niewiele albo i nic z tej prostej przyczyny, że ciężko jest atakować nie mając piłki. W meczach z Realem wygląda to nieco inaczej, ale cóż ja Ci będę opisywał. Zwyczajnie mi się nie chce tłumaczyć takich oczywistości.

Wróć do „Włochy”