Wybacz mentor, ale dla mnie to jest żenujące. Ronaldo był kopany przez niejednego przeciwnika i nigdy czegoś takiego nie powiedział, a ponoć to beksa. Zawsze wstawał i dalej próbował ośmieszyć rywala.„Chico cały czas krył mnie indywidualnie. To irytujące, bo nie wiesz co masz ze sobą zrobić. Czasami chciałem nawet zejść z boiska, bo tak mi to przeszkadzało. Nigdy nie spotkałem się jeszcze z tak bliskim kryciem. To było wręcz obsesyjne. Chodził za mną nawet gdy wykonywałem rzuty rożne. Starałem się nie zwracać na to uwagi i grać z pierwszej piłki. To przykre że tak grali, ale myślę że więcej drużyn przyjmie taki sposób gry.”
Trzeba mieć nadzieję, że nastąpił jakiś błąd w tłumaczeniu, chociaż szczerze mówiąc wcale mnie nie zdziwiły te lamenty.


