Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

MarcinW
Kapitan
Kapitan
Posty: 3754
Rejestracja: 25 kwie 2008, 22:58
Reputacja: 390

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: MarcinW » 05 paź 2009, 14:31

Miałem na myśli to, że Barcelona jest silniejsza od Interu czy Juventusu. Tylko tyle i aż tyle.
I ja Tobie przyznałem racje, choć to zweryfikuje przyszłość. Bo wydaje mi się, że Inter powinien do rewanżu osiągnąć optymalną formę.
Nigdzie nie napisałem, że Real i Barcelona mają w lidze równorzędnych rywali ani, że Juve czy Inter grają padakę więc daruj sobie i zacznij pisać do rzeczy i na temat albo kończmy to.
Tyle tylko, że jednostronne mecze i przewidywalne wyniki konfrontacji Barcelony z większością ligowych ekip nie biorą się ze słabości rywali tylko z siły Barcelony.
Jakbyś napisał, że obecne wyniki biorą się z siły Barcelony trudno byłoby się z tym nie zgodzić, jednak w momencie kiedy piszesz, że tak naprawdę rywale nie są słabi a następnie dodajesz :
Mecz Juventusu są bardziej wyrównane? Pewnie tak. Choćby dlatego, że nie jesteście tak mocni.
Przy czym warto podkreślić, że jest ogromna różnica jakościowa pomiędzy wynikami Juve i Interu a wynikami Barcelony i Realu to można coś takiego potraktować jak policzek. Bo my walczymy o każdy punkt natomiast wy z łatwością rozjeżdżacie kolejnych rywali, zaś wyniki nie biorą się jak sam piszesz ze słabości rywali - co zanegowałem - tylko z waszej siły ! Ja natomiast napisałem, że Inter i Juve mają nieporównywalnie lepszych przeciwników wymieniłem parę czynników które mogą mieć wpływ na ten stan rzeczy jak np. taktyczna niedoskonałość użytkownik Loczkerson dodał słabych zawodników z czym oczywiście się nie zgodziłeś mówiąc, że mam mętne pojęcie o lidze hiszpańskiej z czym się moge zgodzić. Co oczywiście nie znaczy, że Barcelona nie jest mocna ale w waszym przypadku weryfikować to muszą obce boiska.
assano bez zapewnienia mu pewnego placu to zastanowiłbym się 10 razy
Ależ oczywiście, że tak. Tylko, że to dotyczy większości zawodników prezentujących wysoki poziom sportowy. Gdyby Xabi Alonso wiedział, że pewnego placu mieć nie będzie tylko będzie musiał rywalizować z równie dobrym zawodnikiem to sądzisz, że by do was przyszedł ? Albo z pokorą znosił los rezerwowego. Już nie mówiąć o takim C. Ronaldo ale to przypadek znacznie groźniejszy od Cassano o czym obawiam się, że przy waszej polityce rotacyjnej zdąrzycie się przekonać.

Wróć do „Włochy”