Nie myslisz sie, Kotorowski jaki był, jaki jest wielu wie, potrafi bronić swietnie, ale potrafi przy tym wpaśc w dołek i dupa zbita przez 2-3 kolejki. Lewandowski strzela to fakt, ale w zyciu nie marnował takiej ilosci setek- setek. Jesli wykorzystywalby na 2 setki - jedna dzisiaj mialby spokojnie 10 bramek.piwus pisze:Wszystkie zarzuty wobec Lecha wydaja mi się wyssane z palca. Lewandowski na tym etapie rozgrywek jest bardziej skuteczny niż rok temu. Kasprzik NIE bronił gorzej od Kotora. Stilic jak się szwendał, tak się szwenda. Peszko jest lepszy niż rok temu.
Lech wisona grał słabo, gra moze nie wygladała tragicznie jak wtedy, ale brakowało podobnie jak teraz skuteczności. Czasami pomysłu. Indywidualnie jest podobnie 2 czy 3 wyglada dobrze, reszta tragedia.MENDEZ pisze:I tu się mylisz... Lech gra gorzej niż w zeszłej rundzie. Nie potrafi utrzymać się przy piłce, nie potrafi zagrać dobrze nawet 1 połowy! Tylko 10-30 minut! Co więcej... brak sensownego rozegrania piłki. Brak szybkich zagrań z klepki, wymiany szybkich 2-3-4 podań. Wcześniej Lech unikał dalekich podać z obrony do napastników. Teraz robi to nagminnie zniżając się do poziomu Odry Wodzisław (bez obrazy). Teraz grają padline taką, że wystarczy, że zespół przeciwnika zagra bardziej odważnie a nasi już mają posrane w gaciach i nie wiedzą co zrobić z piłką. W zeszłej rundzie przegraliśmy mistrza przez głupie remisy u siebie (Arka, Ruch, ŁKS, Cracovia) a gra choć słaba była lepsza niż obecna. Był kryzys ale teraz to jest tragedia.
Problemem mzoe nie jest taktyka, ale trener napewno. Wybory poszczegolnych zawodnikow także. Pisałem jesli jest Injac spokojnie mozna zakladać problemy, ile mozna. On robi podobno te rzeczy, ktorych nikt nie dostrzega. Czarna robota, tj. krycie jedynego napastnika wraz z dwojka środkowych obrońcow podawanie do przeciwnika. Jak mozna obok Stilicia postawić na Dime to tak jakby strzelić sobie w noge. Co ma zrobić Stilić kiedy do wyboru ma podanie np. do Chrapka albo do Injaca, wiekszy pozytek to chyba wybicie pilki na aut. O Kikucie nie wspominam, bo akurat nie ma Dyzia i trzeba grac nim.piwus pisze:Plus atmosfera w zespole, na którą sobie sami zapracowaliście zatrzymując zawodników na siłę. Ludzie wydają się w najlepszym wypadku sfrustrowani, a w najgorszym się nie przejmują. Bo widać dziś było, że gdyby Lech przyspieszył, wszedłby jak w masło w pole karne. Tylko jak to zrobić jak się zagrywa na środku boiska do rywala? Dlatego sądzę, że trener, taktyka to mniej niż połowa problemów Lecha. Bo problemem są piłkarze i to od nich zależy kiedy wezmą się w garść.
Co do Zielinskiemu to gosciu raczej nie zapanował by nad chlopakami z 4 podstawowej taka ma charyzme. Jego charakter podejscie, wypowiedzi to jest k... kpina. Chcialbym miec takiego trenera, mozna go olac wchodzić mu w kompetencje a ten na konferencji powie, ze zawodnicy grali dobrze, byly sytuacje, trzeba sie podnieśc i LEch wróci na swoje tory. No chyba za czasów Libora Pali.
Myslisz sie ogromnie sie myslisz. Nie bede wypisywał ciagle tego samego. Przesłuchałem cały wywiad z Rutkowskim(chyba caly) i nie padly sumy za jakie mogl sprzedac Lewego, jedyne co mowil to, ze Michael Zorc chcial go sprowadzić,że była konkretna oferta itp. Prezes nikomu nie zamknal drogi do transferu, nikomu nadal nie zamyka. Jasno sie wyrazil, ze jesli kots odejdzie to 1 zawodnik z podstawowego skladu. Nie było ofert za Rengifo( powaznie sie zastanawiam kto moglby go chciec) czy za Stilicia. To media sobie wymyslały Celtic itp. Pojawila sie oferta za Murawskiego, z ktorym wczesniej uzgodniono, ze przy dobrej ofercie bedzie mogl odejsc to odszedł.piwus pisze:ytuacji, w której kilku piłkarzy znajduje się na granicy histerii z powodu braku transferu (Rengifo, Stilić) ale zostawia się ich w klubie, a odchodzi Murawski, nie jestem w stanie porównać do niczego. Sytuacja, w której Lech rzekomo dostaje ofertę na 7 milionów za Lewandowskiego i nie sprzedaje go, bo prezes "obiecał kibicom, że nikt więcej nie odejdzie", jest poza granicami ludzkiego (przynajmniej mojego) zrozumienia
Swoja droga mysle, ze jesli by była konkretna oferta za Rengifo Rutkowski by go sprzedał.
Rengifo to jest słaby zawodnik. Nigdy nie szanowałem zbytni jego umiejetnosci, choć mowiono o nim, że m dobra technike, ze potrafi zastawić sie - przytrzymać, grać kombinacyjnie. Gdyby Lech grał na jednego napastnika i mial nim być Henran ofensywa by nie istniala.piwus pisze:Skoro Rengifo i Stilic sa zdeterminowani, by grać obecnie w Lechu i nie jest to kwestia psychiki, to zmieniam zdanie o nich - słabi zawodnicy.
Co do Semira on bedzie grał lepiej. Gdyby taki Wilk czy Robert Lewandowski wykorzystali kilka swietnych podań czy przerzutów mailby dzisiaj kilka asyst. Bramek nie bedzie strzelal, przynajmniej tyle co w zeszłym sezonie, dwojka napstnikow, dodatkowo skrzydłowi nastawieni mocno na ofensywe, brakuje tam miejsca dla Bośniaka.
Dojdzie Bandrowski bedzie mial wiecej swobody, bo bedzie mial komu odegrać, podać do Dimy to tak jakby odegrac do środkowego obrońcy i pochodzić z nudow na boisku, bo ten pewnie nie odegra. Chcialem zobaczyć obok siebie Zapotoke i Stilicia, bo na ch... bezproduktywny defensywny pomocnik, ale przy Jacku tak sie nie da.
Wróci Wojtkowiak, Arboleda, Bandrowski, gra Lecha z nimi 3 razem bedzie dobrze wygladała.
Najwiekszym problemem LEcha jest to co było rok temu, 2 lata temu. ławka- 1 napastnik na poziome w kadrze druzyny z ekstraklasy to lekki wstyd. Chrapek i Mikolajczak nadawaja sie do marnowania swietnych sytuacji i podan do przeciwnika. Brak rezerowych defensorów. Nie wiem, ale Lech poraz kolejny nie kupil zawodnikow na pozycje gdzie sa braki. Trzeba było brać Prejuce i Traore, ale JAcek stwierdził, ze sa niepotrzebni. Traore to ideal obok Lewego. Wisła takze takiego napastnika poszukiwała od dawna, ale podobno w Poznaniu mowiono, ze ma braki techniczne, no to kupili Chrapka, ktory technike mial tylko jako przedmiot w szkole. Ale nastrzelał od ch... bramek i dodatkowo biega. Bez wiekszego sensu, ale biega.



