Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 06 paź 2009, 23:33

Sandro wychylił łepek z ukrycia :]

http://www.blaugrana.pl/news/3904/rosel ... diole.html

Obrana przez Rosella taktyka mnie nie dziwi ani nie zaskakuje. Status Guardioli jest niepodważalny. Taka koncepcja na pewno w mogłaby skusić część socios, ale nie ma żadnych szans na powodzenie choćby z tego prostego względu, że Pep już wcześniej narzekał (może to nie do końca trafne określenie, ale lepsze nie przychodzi mi teraz do głowy) na sporo roboty i brak wolnego czasu. Myślicie, że zgodziłby się wziąć jeszcze drugie tyle (albo i więcej) obowiązków? :] Jasne, że nie.

Poza tym styl brytyjski równie dobrze można scharakteryzować jako utrzymywanie się na stołku bez względu na wyniki :P Nie jestem przekonany czy coś takiego miałoby rację bytu w Hiszpanii. Wątpię :]

Trzeba też jasno powiedzieć, że Pep może być bardzo dobrym trenerem, ale niekoniecznie specjalistą od innych działań jak np: transfery. Nie trudno znaleźć przykłady nietrafionych transferów za które ponosi normalną odpowiedzialność.

Suma summarum - Sandro jak każdy widzi kogo się w Barcelonie kocha (Guardiola) a więc w tym kierunku próbuje uderzać, aby zjednać sobie przychylność socios, ale IMO pierwsze podejście... słabe.

Wróć do „Hiszpania”