To przejść nie mogło. Trudno sobie wyobrazić, by te biedniejsze federacje wykładały pieniądze dla klubów. Rozumiem kontuzje w normalnych okolicznościach, bo one mogą się zdarzyć. Mnie najbardziej wkurza, że te okoliczności od normalnych były dalekie i Ronaldo z Węgrami grać nie powinien, bo nie był w pełni zdrówMichał M pisze:były chyba jakieś projekty związane z odszkodowaniami od federacji ale skończyło się na projektach
Teraz okazję do wykazania się dostaną inni i oby spisywali się lepiej niż przeciw Sevilli.



