"Od początku zaangażowania Banku Zachodniego WBK w sponsoring piłkarskiej reprezentacji Polski naszym celem było wspieranie drużyny narodowej. Nasze działania spotykały się z bardzo dobrym przyjęciem kibiców. Dlatego z narastającą irytacją obserwujemy potęgujący się rozdźwięk między PZPN a kibicami. Nie zamierzamy ingerować w działania niezależnej organizacji, jaką jest PZPN, ale jako sponsor drużyny narodowej nie możemy być ślepi na brak porozumienia z kibicami, na narastającą wzajemną agresję, na odwrócenie się i lekceważenie ludzi, którzy kochają piłkę nożną i z poświęceniem towarzyszą narodowej reprezentacji w trudnym dla niej okresie. W tej sytuacji Bank Zachodni WBK zdecydował o wycofaniu swoich reklam, które miały być wyświetlane na Stadionie Chorzowskim podczas ostatniego meczu eliminacyjnego do przyszłorocznych mistrzostw świata.
Jesteśmy pewni, że porozumienie jest możliwe. Jego cel jest dla wszystkich oczywisty. Wierzymy, że działacze, na których spoczywa obowiązek budowania silnej piłkarskiej reprezentacji przystąpią do realizacji tego celu z determinacją i poświęceniem" - napisał rzecznik Piotr Gajdziński w specjalnym oświadczeniu.
To już drugi sponsor reprezentacji, który nie pozostaje obojątny na kłótnię między kibicami a PZPN. Ale po raz pierwszy oprócz słów, są też czyny. We wtorek od kontaktów z PZPN odżegnał się » producent farb "Śnieżka", który w oświadczeniu zaznaczył, że sponsoruje reprezentacje a nie związek. O zaniepokojeniu bojkotem poinformowały » również TP SA i Kompania Piwowarska



