trzeba przyznać, że druga stracona bramka to wina idiotycznego klepania na własnej połowie, złe zagranie chyba Xabiego i mieliśmy problem. Gdyby Real chciał zadać cios powinien to zrobić od razu a nie się bawić.
Bramka Pipity rekompensuje mi ogólną nudę drugiej połowy.



