Skoro w Serie A od X lat nie było podobnej bramki to wydaje się czymś niezwykłym. Ja jestem w stanie przypomnieć sobie kilka bramek z podobnej odległości, które w ostatnich sezonach padały na boiskach La Liga i nie było tam bramkarza dwa kilometry od linii.orzeu pisze:koleś pierdyknął z woleja z pierwszej piły z połowy boiska, a Ty mówisz, że to nic niezwykłego ?



