Odnośnie tamtej wypowiedzi to powtórzę to co pisałem w owym czasie. Skoro zawodnik o takim doświadczeniu (setki spotkań na najwyższych szczeblach piłki klubowej i reprezentacyjnej), który w kontaktach z mediami charakteryzuje się naprawdę wyważonymi wypowiedziami mówi takie słowa to nie wiedzę powodów, aby mu nie wierzyć. Skoro powiedział, że nikt nigdy nie krył go w taki sposób to ja mu najzwyczajniej w świecie wierzę. Gdzie tu jest jego wina?
A pisanie o tym, że ma coś nie tak z kondycją czy psychiką pominę wymownym milczeniem.
Swoją drogą tak się zastanawiam czy się nie znamy


