Trener z sukcesami (a Smuda tych w ostatnich latach wcale tak wielu nie miał) to jeszcze nie dobry selekcjoner.Żadna fascynacja. Temu trenerowi należy się od kilku lat posada selekcjonera.
Smuda jako selekcjoner to zapowiedź wielkiej katastrofy, a przy naszym obecnym potencjale piłkarskim potrzebny jest cudotwórca, by zacząć spełniać absurdalne oczekiwania kibiców wierzących w równość Polski i Słowenii.



