Spokojny meczyk póki co i bardzo dobrze. Ciśnienia wielkiego nie ma, gramy na 1 biegu, bo i rywal specjalnie nie przeszkadza i nie wymusza innej gry. Raz się fatalnie pomylił obrońca i Jędrek ładnie mu piłke wyłuskał. Podobało mi się zachowanie Robina, który mimo, że miał piłkę na lewej nodze, podał do Cesca, bo to była pewna bramka.
Sam Robin mógł 2 gole zdobyć. 1 setka już na początku, kiedy bodaj z 7 metra trafił w bramkarza i pod koniec, gdy bramkarz chciał piąstkować i poszła mu piłka po ręce, centymetry od spojenia.
AZ mieli 1 dobrą okazję, kiedy jeden z rywali huknął nad poprzeczką. Mecz bez historii, nie ma się co przemęczać, bo przed nami trudne mecze w lidze.



