Do Mourinho mozna miec pretensje o to że postaawił po raz kolejny na zawodzacego Muntariego, ze w koncowce nie mielismy pomysłu na gre, ze bylo nerwowo. Ale obiektywnie rzecz biorac gdyby nie cala mas indywidualnych błedów, których Inter normalnie nie popełnia to ten mecz mogłbyć dośc spokojny i zwycieski nawet pomimo tychże.
Gry piłłkarzy nie chce mi sie oceniac. Sytuacja w grupie nie jest tragiczna, problem w tym ze musimy zaczac grac w pilke. Niestety biorac pod uwage postawe naszej ekipy w LM jestem jak najgorszej mysli. To mi wyglada na sprawe dla psychologa.



