Raczej LFC nie przegra, United też nie jest teraz w topowej formie i mimo wielkiej chęci odegrania się za baty na OT w poprzednim sezonie jakoś ciężko mi wyobrazić sobie nasze zwycięstwo. Co do Liverpoolu to spokojnie. Dzisiaj grali słabo ale swoje sytuacje mieli, Lloris kilka razy bronił kapitalnie. Pamiętam już taką sytuację całkiem niedawno kiedy też prawie byli za burtą i jechali na mecz o życie do Marsylii, który wygrali 4:0. Mecz w Lyonie będzie kluczowy dla układu tej grupy. Wszystko w rękach Lyonu, ich ustawia nawet remis. Pytanie tylko czy Francuzi sobie poradzą. No i ciekawe co z Gerrardem.
Barca dała ciała ale na sensację w postaci odpadnięcia bym nie liczył. Po meczu w Rosji znowu wrócą na szczyt tabeli, myślę, że Rubinowi drugi raz nie uda im sie zabrać punktów.



