Ja nie mowie, ze środkowy obrońca nie moze rozgrywać, a dalczego nie, ale majac w środku tego Rogera, czy Murawskiego i Levandinho naprawde trzeba być taktycznym geniuszem, zeby Żewłakow rozgrywał przed wlasnym polem karnym 80% akcji ofensywnych, bo 3 pomocnikow, chyba miala inne zadania.Wilmore pisze:Podobnie jak na wiele piłkarskich tematów nie masz zielonego pojęcia na temat tego, kim jest rozgrywający.
Tym lepiej szybciej pozbedzie sie zawodnikow, ktorzy mu nie pasuja. Nie bedzie musiał udawadniac swiatu ze Pazdan, Zahorski, Trałka czy Polczak to patalachy. Pach, pach, pach i bedzie kadra. Po co komu było kilka spotkań tych panow skoro sa za slabi na gre w Ekstraklasie. Wielki international-level, utalentowani zawodnicy.Wilmore pisze:Tak, na czele z Lewandowskim i Stilicem, których najpierw w klubie nie chciał, a później planował wprowadzanie ich do drużyny od wiosny 2009. Znalazłoby się więcej pomyłek, gdyby tylko głębiej pogrzebać. Selekcjoner to nie może być facet, który trafia 50% powołań, to musi być facet, który ma długofalową koncepcję, dokładny profil taktyczny i osobowościowy zespołu, a Smuda ma z tym bardzo poważne problemy.I wreszcie - piłka to nie siatkówka, gdzie tych zgrupowań jest "trochę" więcej, tu trzeba od początku stawiać na konkretnych piłkarzy i dawać im się zgrywać, rozpocząć pracę w stylu austriackim na rok 2008, selekcjoner wybuchowy i skłonny do zmian "bo ten mi się nie podoba" jest mocno nie na miejscu. Nie jesteśmy Brazylią, żeby wyrzucić z kadry jednego dobrego piłkarza, bo powiedział coś głupiego, bo to osłabia w olbrzymi sposób kadrę.
To, ze nie chcial Stilicia czy Lewandowskiego to jedno, ale obok tego nie chial Golika czy Handzcia, a mial Peszke, Wilka, Wojtkowiaka, Murawskiego, Bandrowskiego i kilku kolejnych dla ktorych znalazł miejsce w druzynie i pozycje.



