Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post autor: Jarzinho » 21 paź 2009, 21:46

Wilmore pisze:Nikogo to nie zdziwi jeśli weźmie pod uwagę pressing rywali, błyskawiczne zmiany stref krycia i minimalne różnice w polu pomiędzy formacjami - spójrz na taki Milan, w którym Leonardo stawia usilnie na Silvę nie ze względu na to, że jest wielkim obrońcą, ale ze względu na to, że potrafi znakomicie rozprowadzić piłkę. Patrz dalej - w Realu Pepe, w ManU Ferdinand, w Barcelonie Marquez/Pique... Cała światowa czołówka ma w obronie piłkarzy zdolnych do rozegrania piłki i rozprowadzenia jej. To samo w Polsce robił Żewłakow (lub Dudka, obaj potrafią) - ale to, że albo nie był w stanie podać do pomocników, bo ci byli już pod olbrzymim kryciem, albo podawał, a ci tracili piłkę po przyjęciu, to już nie jego wina.Ale nie, w Polsce takich obrońców ma nie być i tyle.
Uswiadomiłes mnie dzieki, teraz wiem na czym polega pilka nozna i tajniki gry przeciwnika bez pilki. Tylko wszystko to nie ma przełozenia jesli mowimy o reprezentacji Polski. Pressing, nacisk przeciwnika w spotkaniu np. z Irlandia, bez jaj. Rywale stali bez wiekszego ruchu a nasi tworzyli akcje ofensywne na wlasnej polowie w lini defensywnej. :wink:
Wilmore pisze:Tylko co w zamian? Oczekujesz że rozgrywać nie będzie Żewłakow, więc kto? Przypominam - w meczach polskiej kadry pomoc i atak były zneutralizowane przez ustawienie rywala. Proszę o odpowiedź, czego oczekujesz w zamian za "rozgrywającego" Żewłakowa?Podpowiem Ci - jeśli chcemy grać nowocześnie, to nie mamy alternatywy. Przy naszym potencjale i ruchliwości przednich formacji zawsze "rozgrywać" będzie obrona, bo zwyczajnie piłka nie będzie dochodzić do bardziej wysuniętych piłkarzy.Krytykujesz kadrę, bo gra zbyt nowocześnie - jakie to polskie, że jesteśmy sto lat za murzynami i dziwimy się każdej nowince uznając ją za niepotrzebną.
Ja nie wiem jak ma grać reprezentacja Polski, ale alternatyw na gre jest wiele, mozna wykorzystywać skrzydła, mozna grac wiele środkiem, nawet długa... Jednak zawsze w grze powinien być widoczny pomysł, ja takiego nei dostrzegałem od jakiś 18 miesiecy. Granie 3 zawodnikami w środku mialo dać jakas przewage, dać swobode Rogerowi, a tu rozgrywajacy to środkowy obronca a kazdy z trojki pomocnikow ma na wyrazie twarzy "podaj ale prosze tylko nie do mnie". Inne fajne zagrania 3 pomocnikow było bardzo dobre ukrwyanie sie na boisku i bieagnie bez sensu w rejonach gdzie podanie było praktycznie niemozliwe stad taki Zewlakow wali te swoje długie na 1 napastnika, bo oczywiscie nasi pomocnicy nie tylko nie chcieli rozgrywać ale i nie pomagać jedynemu napastnikowi. Wiem zalozenia taktyczne zawsze sa wazne, ale jesli takie były jak pokazywało boisko to spycha to na margines Leo. A spokojnie mozna dojsc do takich wniosków, bo ta gra wygladała tak w 9 na 10 spotkań.
Wilmore pisze:Bo ich dostał. A ilu z nich sprowadził, wprowadzał do kadry kreując na swoje odkrycia? Przykładowo Borysiuk u Urbana czy Małecki/Diaz u Skorży. Bandrowski i Peszko to dzieło scoutingu Lecha, którzy po prostu ich sprowadzili - jak Lewandowskiego, Stilica i Handzica. A teraz Smudzie wygodnie jest mówić, że jednych chciał, a drugich nie, tylko zrobili mu na złość - jakimś dziwnym trafem przyznaje się do sprowadzania tylko tych, którzy wypalili. Tymczasem każdy transfer był dziełem scoutingu, którzy po prostu sprowadzali piłkarzy - jak się podobali, to ok, jak nie, to trudno, Smuda ma się z tym męczyć.
Lech był tworem dwoch "polaczonych" druzyn, a władze Lecha zakomunikowały, ze chca w Lechu tylko 3 pilkarzy- Bosy, Reiss i Dembinski, o przydatnosci reszty decydował Smuda. Bandrowski to nie jest wynalazek akurat scoutingu Lecha, podobnie kilku obcokrajowców, ktorzy poprostu przyjechali na popularne w Polsce testy i Smuda zdecydowal, ze ich zostawi. Tak zostali w Lechu Tanevski czy Injac. Obaj grajac moze nie sa wybitni, ale dobrze ustawieni poprostu sie sprawdzaja. peszko mial grac w napadzie, to Franz go ustawil tam gdzie gra, podobnie z Wojtkowiakiem.

Wróć do „Polska”