Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: arek_ahig » 22 paź 2009, 1:25

(L)oczkerson pisze:Widział ktoś mecz?
Bo ja niestety nie miałem gdzie (nawet na onecie nie mogłem bo mi to cholerstwo nie działa
Ja widzialem, na onecie wlasnie :P
mecz sredni w naszym wykonaniu jak na klase przeciwnika, z ktorym nam przyszlo grac, aczkolwiek ustawienie 4-2-3-1 wygladaloby calkiem niezle jak na pierwszy raz, gdyby nie Treze, ktory byl beznadziejny. Generalnie podobala mi sie gra Giovinco i Diego, probowali duzo gry pilka co nam sie ostatnimi czasy rzadko zdarzalo. Decydowali sie tez na sporo indywidualnych pojedynkow z rywalami, ktore w wiekszosci wygrywali. Obraz naszej gry troche zaciemniaja rzeznicy z Tel Awiwu, ktorzy co rusz polowali na nogi ww dwojki naszych ofensywnych graczy, nie mogac w inny sposob przerwac naszych akcji. momentami wygladalo to tak, ze idzie akcja z naszej strony faul, kolejna akcja, kolejny faul i tak w kolko. Brakowalo w tym meczu naszego kapitana, bo mielismy mase wolnych w poblizu bramki maccabi, 4 nawet z okolic 16-18m, dwa razy probowal uderzac Seba, raz Grosso, raz Diego, wszystkie proby nieskuteczne. DP na takiego przeciwnika, ktory tyle fauluje w obrebie wlasnego pola karnego bylby idealny, bo zapewne przynajmniej jednego z tych wolnych wykorzystalby.

maccabi mialo 2 bardzo dobre i 1 srednia okazje na zdobycie bramki, wszystkie po naszych bledach, ale od czego ma sie Gigiego. 8)
Buffon moze miec slabsze mecze, ale jest zdecydowanie najrowniej broniacym bramkarzem swiata, imo nie ma od niego lepszego obecnie. Nawet w ubieglym sezonie, kiedy wracal po dlugiej kontuzji, mimo ze nie bronil tak jak nas do tego przyzwyczail przez lata, nie puszczal takich baboli jak Casillas czy Van de Saar np w ubieglym sezonie. Babole Gigiego mozna policzyc na palcach 1 reki, taki Iker mial ich cala mase jesli obu ich porownamy.

Wracajac jeszcze na chwile do meczu z Zydami, niepokoi kontuzja Felipe, chlop normalnie ryczal siedzac na lawce rezerwowych. mam nadzieje, ze byla to tylko sportowa zlosc, iz nie bedzie mogl juz pomoc kolegom w spotkaniu z maccabi, a nie reakcja na wiesc o czekajacej go dlugiej pauzie.

mam nadzieje, ze w kolejnym meczu znowu wyjdziemy ustawieniem 4-2-3-1 a nasi rywale przestana zajmowac sie wylacznie polowaniem na nogi, zebysmy mogli sie przekonac czy owo ustawienie sprawdzi sie.

Wróć do „Włochy”