Chyba się nie rozumiemy. Pojawiły się głosy jakoby z Gutim miało być dużo lepiej. Z tym Gutim, który błyszczy zazwyczaj na tle kelnerów a z lepszym rywalem w najlepszym razie jest niewidoczny a jeszcze częściej sabotuje grę.
Kto tak słaby grał wczoraj w Realu, że obecność Gutiego znacznie poprawiłaby Waszą grę?
Pedro jaki jest każdy widzi. Strzelił kilka ważnych bramek i chwała mu za to. Ma jednak inne wady. Henry z kolei od początku sezonu nie zagrał jeszcze chyba dobrego meczu, ale umiejętności ma dużo większe i na 10 prób dryblingu ze dwie mogłyby się udać.


