Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Wilmore » 24 paź 2009, 15:01

Kaka to nie jest jakiś utalentowany junior, aby rozkaładać nad nim parasol ochronny aż wreszcie zacznie grac na miarę oczekiwań.
Jeśli ktoś oczekiwał, że jawnie przepłaceni Kaka i Benzema zaczną grać od razu na miarę możliwości, to współczuję naiwności.
Benzema to piłkarz średni i tyle - na siłę kreowany na gwiazdę i wielkiego napastnika. Higuain jest już od niego lepszy.
Natomiast Kaka to piłkarz wybitny, który dwa lata nie może znaleźć formy. Ma olbrzymi potencjał, którego może już nigdy nie wykorzystać, i obecnie nie jest wart kwoty, jaką za niego zapłacono - dodatkowo ustawienie Realu mu w osiągnięciu optymalnej formy nie pomaga.
Problemem Realu jest to, że na papierze jego potencjał wygląda kilkakrotnie lepiej, niż w rzeczywistości - kibice łyknęli papierowe bujdy o tym, jak to natychmiast zbuduje się potęgę, a teraz nadchodzi konsternacja i niezadowolenie. Real może być wspaniałym zespołem nawet bez wzmocnień, ale potrzeba wielkiej ilości czasu i olbrzymiej pracy psychologicznej nad piłkarzami - w szatni pewnie nie jest cudownie.
Na podsumowanie pracy trenera trzeba poczekać do końca sezonu, ale tej cierpliwości nikt w klubie i na trybunach niestety nie ma - i to jest olbrzymi dramat tego klubu.

Wróć do „Hiszpania”