Jeśli ktoś oczekiwał, że jawnie przepłaceni Kaka i Benzema zaczną grać od razu na miarę możliwości, to współczuję naiwności.Kaka to nie jest jakiś utalentowany junior, aby rozkaładać nad nim parasol ochronny aż wreszcie zacznie grac na miarę oczekiwań.
Benzema to piłkarz średni i tyle - na siłę kreowany na gwiazdę i wielkiego napastnika. Higuain jest już od niego lepszy.
Natomiast Kaka to piłkarz wybitny, który dwa lata nie może znaleźć formy. Ma olbrzymi potencjał, którego może już nigdy nie wykorzystać, i obecnie nie jest wart kwoty, jaką za niego zapłacono - dodatkowo ustawienie Realu mu w osiągnięciu optymalnej formy nie pomaga.
Problemem Realu jest to, że na papierze jego potencjał wygląda kilkakrotnie lepiej, niż w rzeczywistości - kibice łyknęli papierowe bujdy o tym, jak to natychmiast zbuduje się potęgę, a teraz nadchodzi konsternacja i niezadowolenie. Real może być wspaniałym zespołem nawet bez wzmocnień, ale potrzeba wielkiej ilości czasu i olbrzymiej pracy psychologicznej nad piłkarzami - w szatni pewnie nie jest cudownie.
Na podsumowanie pracy trenera trzeba poczekać do końca sezonu, ale tej cierpliwości nikt w klubie i na trybunach niestety nie ma - i to jest olbrzymi dramat tego klubu.



