Dwa dobre dosrodkowania Pirlo (dobry mecz czyzby wracal do formy?). Dwa gole Nesty. Jedna fantastyczna interwencja Didy tuz przed tym jak zdobylismy druga bramke. Trzeci mecz z rzedu w ktorym po pierwszej polowie Milan przegrywa 1:0 i ostatecznie zwycieza. To cieszy.
W druzynie Chievo na pewno na pochwale zasluguje Sorrentino. Malo brakowalo a zostalby bohaterem meczu.
Forma wydaje sie rosnac. Dzisiaj Milan dalo sie ogladac bez grymasu zazenowania na twarzy.
Grazie chlopaki.


