Jak w tej 91 minucie zawodnik Chievo się składał do główki, pomyślałem: Kuwa a tak się naprawcowali, tyle okazji gdzie piłka już nieomal była w bramce....
Potem w mojej głowie już była tylko pustka, bo tego co zrobił Dida i następnie Nesta pojąć dalej nie mogę. Nelson przypomniał jak kiedyś grał!
No, a Nesta klasa sama w sobie. Bardzo się cieszę, że znów gra, bo oglądanie go to zawsze dzika przyjemność, a dziś był poprostu nieposkromiony!


