Swoją drogą jest to trener który nie lubi indywidualności. To z jego inicjatywy poleciał np. Aimar (tyle że to taka oficjalna wersja, z tego co pamiętam to przez te kontuzje już od dłuższego czasu zanosiło się na rozstanie z nim). Hmmm, może nie tyle indywidualności co opierania gry na jednym zawodniku, czyli na zasadzie Aimar gra dobrze = Valencia gra dobrze, Aimar ma słaby dzień = cały zespół gra piach.
Trochę na głęboką wodę się rzucił. W Atletico ma wszystko odwrotnie niż lubi
Mam nadzieję, że jednak ogarnie ten burdel bo i Atletico lubię i tego człowieka



