Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4463
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 622
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: 10 » 28 paź 2009, 23:00

Służy nam to ustawienie. Są skrzydła (Camor i Seba są stworzeni do gry w takim systemie), jest rozegranie (Diego ma ułatwione zadanie mając wsparcie ruchliwych piłkarzy po bokach), jest czarna skała w środku pola w postaci Melo i Sissoko, Amauri strzela...
Czego chcieć więcej?

Ustawienie to jedno, nastawienie - drugie. Dziś widzieliśmy prawdziwe Juvez - zdeterminowane i błyskotliwe. I nie chodzi tu nawet o wynik (choć multum akcji i gole naszych strikerów cieszą), bo ten mecz mógł dla mnie się skończyć nawet 1:0. Dziś mieliśmy mentalność Juve. Graliśmy szybko, agresywnie, ofiarnie, stosując wysoki pressing, grając sporo z pierwszej piłki. Byliśmy jak pit-bull walczący o kość.

Dziś nawet Grygera jakoś bardzo nie odstawał.

PS. Oby Ciro zrozumiał (po dzisiejszym meczu chyba nie ma wyjścia), że 4-3-1-2, które tak dobrze pamięta ze swoich czasów gry u Lippiego nie jest żadnym gwarantem sukcesów. A Giovinco, jeśli tylko ustawiony jest jako lewoskrzydłowy, jest cholernie wartościowym piłkarzem, którego zwyczajnie nie można lekceważyć.
4-2-3-1!
Ostatnio zmieniony 28 paź 2009, 23:18 przez 10, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Włochy”