Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Wilmore » 28 paź 2009, 23:04

jestem tylko ciekaw co byś mówił gdyby sie skończyło 2-0 :?: (1) pewne zwycięstwo i jedziemy dalej :?: to że drużyna nie ma jaj nie znaczy że masz wymyślać karne których nie było (2) w moim odczuciu z 3 o których pisałeś 2 na pewno nie było.Natomiast widziałem karny na Pato (3) ale co to ma do rzeczy skoro mecz skonczył sie 2-2 i to my stracilismy 2 punkty a nie zdobylismy 1... (4)
1. Pieprzysz od rzeczy, sorry, ale nazywam się Wilmore, nie Galliani. Studziłem euforię po meczu z Romą, Realem, Chievo, i to samo muszę powiedzieć teraz, bo zagraliśmy kolejny słaby - jak na oczekiwania - mecz, ale znów udało się osiągnąć niezły wynik na tle dyspozycji rywali.
2. Dwa karne były ewidentne i współczuję, jeśli myślisz, że ich nie było. Ale cóż, punkt...
3. Pokazuje, że zupełnie nie znasz się na rzutach karnych, albo przemawia przez Ciebie wyłącznie uczucie do klubu - dla Milanu nic nie było, ale karny widzisz, dla Napoli było, ale skoro to nie Milan, to jedenastki nie ma. :roll:
4. Jeśli drużyna remisuje po meczu, który powinna przegrać, bo była gorsza i rywale nie otrzymywali jedenastek, to znaczy, że zdobywając jeden punkt powinna się cieszyć. To Milan. Natomiast jeśli zespół remisuje u siebie grając słabo, ale będąc zespołem lepszym, mając prawidłowe karne, których sędzia im nie odgwizduje, remisując dopiero po golu w 95 minucie - to ma prawo do złości. I to niestety opis meczu w wykonaniu Napili.

Wróć do „Włochy”