Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 28 paź 2009, 23:06

Poniszczyliśmy Sampe :cry: :lol:
Takiej metamorfozy w wykonaniu JUVE się kompletnie nie spodziewałem . 4:2:3:1 dziś spawdził się fantastycznie i to w każdym elemencie. Była kreatywna zespołowa gra, dobre tempo. skuteczność, świetna gra na skrzydłach, i mocarna gra w defensywnej pomocy gdzie Melo z Sissoko rozbijali wszelkie próby Sampdorii w ofensywie. No i ostatecznie było prawie idealne krycie w obronie gdzie Cassano został całkowicie wyłączony a Pazzini doszedł do jednej jedynej główki...
Słowem dziś JUVE zachaczył o perfekcje, co jest tym wiekszym osiągnięciem, że rywal w doskonałej formie i ustawienie wypróbowane dopiero w drugim meczu (o ile się nie mylę wliczając sparingi)
Indywidualnie wielkie brawa do Amauriego, który wreszcie gra tak jak powinien, dla Camo za gola, asystę i dużo dobrych dośrodkowań, dla Melo za to jak zdominował środek pomocy i dla Chielliniego za akcję bramkową, gdzie nie dość, że strzelił to jeszcze wyprowadził całą!
Inna sprawa, że ten mecz w wykonaniu Grosso to też pewnie jego najlepszy występ w JUVE
Ustawienie to jedno, nastawienie - drugie [...] Graliśmy szybko, agresywnie, ofiarnie, stosując wysoki pressing
W 4:3:1:2 nie ma szans na tak szybką, wysoką grę jak dziś, na taką dominację w formacji pomocy w każdym względzie, na tą wszechstronność w pomocy więc dla mnie to w 75% zasługa taktyki, ale fakt, faktem dziś chłopcy grali ze świetnym nastawieniem. Normalnie by snuli się przez 60 minut bo wygrywają 2:0

:mrgreen: :jupi: :mrgreen: :jupi: :mrgreen:

Wróć do „Włochy”