Zrozum wreszcie, ze on ma tak w prawie kazdym meczu, a tak byc nie moze. Nie zawsze bedziemy strzelali po 5 bramek w spotkaniu.(L)oczkerson pisze:A ten przyszedł po takim meczu i tylko krytykuje![]()
Osobiscie uwazam, ze jak na 25mln wydanych na niego gra srednio, a momentami slabo. Imponuje mi jego wola walki, charakter na boisku i masa swietnych odbiorow, ale jednoczesnie badzo irytuje masa strat i czesta nonszalancja w grze.
Slow kilka jeszcze co do gry momo i melo. Pisales niedawno, ze to Brazylijczyk bedzie tym, ktory bedzie ustawiony defensywnie z tej dwojki, a malijczyk bedzie gral bardziej wysuniety. Wczorajszy mecz pokazal, ze byla miedzy nimi niesamowita wymiennosc pozycji i to nawet Sissoko czesciej asekurowal obroncow, czesto bylo to wynikiem owej nonszalancji Felipe, odiorow zreszta tez mial wiecej. Taktyka 4-2-3-1 niesie tez ze soba mniej ofensywnych zadan momo anizeli za 4-4-4 u Claudio z oczywistych wzgledow rzecz jasna. Wiadomo tez, ze momo>>melo. Jak Brazylijczyk ogarnie te swoje straty, to bedzie wspaniale.
Giorgio jest niesamowity, pracuje na calej dlugosci boiska. A to rozprowadza nasza kontre srodkiem boiska, a to hasa po lewym skrzydle. W ostatnich spotkaniach gra niesamowicie ofensywnie jak na srodkowego obronce, nawet srodkowi defensorzy Barcelony, ktorych gre do przodu wychwalaja tak czesto jej kibice, nie czynia tego w taki sposob co Chiellini.
Forza Juve!!!
edit: jeszcze jedna rzecz. Jak wytlumaczysz fakt, iz mimo stosunkowo duzej liczby strat Sissoko we wczorajszy meczu, zadna z nich nie byla tak brzemienna w skutkach jak straty melo?



