Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Awatar użytkownika
brzycho
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 340
Rejestracja: 01 lut 2006, 10:19
Reputacja: 0

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: brzycho » 30 paź 2009, 11:31

Wilmore pisze:Najwyraźniej po prostu nie masz pojęcia o roli scouta w takim klubie.
W takim razie oświeć mnie.
Pytanie tak banalne, że aż dziwię się, że nie znając nań odpowiedzi podejmujesz dyskusję:
Bo doświadczeni piłkarze lubią robić po swojemu w sytuacji, gdy trener nie ma o pracy pojęcia i uczy się na bieżąco - to sprzyja konfliktom, grupkom, podziałom, podporządkowaniu trenera weteranom.
Rzeczywiście! Milan jest drużyną skonfliktowaną, podzieloną a Leonardo nie ma nic do gadania. :roftl3:
I dlatego tym piłkarzom potrzeba nie Leonardo, ale np. takiego Capello - trenera doświadczonego, który chwyci ich za cojones i zmusi do gry na maksa.
No tak, bo odkąd przyszedł Leonardo to grają z jeszcze mniejszym zaangażowaniem niż za czasów Ancelottiego. :roll:
Druga sprawa. Jakby nawet trenerem był Capello, to i tak byś zrzędził, że nie gromią po 8:0 i nie grają futbolu nie z tej ziemi. Narzekanie leży w Twojej naturze i Fabio też by tego nie zmienił.
Oczywiście. A to, że dwa najlepsze mecze przypadkiem rozegraliśmy z OM i Realem, to nie ma żadnego znaczenia.
To Ty tak uważasz.
To trafny argument byłby w razie starcia z np. Juventusem - ich ratował Buffon, nas Dida, więc jest remis. Tymczasem w meczu z takim Chievo po prostu należy tłamsić rywala i być spokojnym o tyły - tymczasem Chievo sprawiło nam spore zagrożenie nie raz pod naszą bramką, kiedy to ratował nas Dida, a to nie powinno było mieć miejsca - to było zaskoczenie. To, że Sorrentino będzie miał mnóstwo roboty, to było spodziewane.
:warrior:

Trzymaj mistrzu. A teraz pokaż mi ile to razy ratował nas Dida. :rotfl2:
Pewnie, bo wcale na ocenę meczu nie ma znaczenia to, że rozegraliśmy trzy akcje - jedną po spalonym - strzeliliśmy dwie bramki i graliśmy bardzo słabo. Co z tego, że byliśmy morderczo skuteczni, gdyby Napoli wykorzystując połowę swoich okazji wygrałoby 4:2?
Gdyby wykorzystali...
Ale nie wykorzystali i kij! Nieważne ile akcji rozegraliśmy. Mogliśmy nawet nie rozegrać żadnej. Liczy się wynik! Punkty.
Owszem, graliśmy. 0:4, pamiętasz? A to wcale nie był rywal z czołówki w pełni formy.
To był drugi mecz Leonardo o stawkę. Pamiętasz?
Zauważyłem, że dla Ciebie każdy, kto gra z Milanem nie jest w pełni formy. Jak Milan wygra to narzekasz, że lipa bo przeciwnicy byli w słabej dyspozycji. Jak Milan przegra to kpisz, że przegrali z drużyną kiepską w danej chwili.
Właśnie takim myśleniem charakteryzują się typowi frustraci i narzekacze. Nie wiem, czy ktoś Ci to już powiedział, ale jesteś jednym z nich. 8)
Mhm, Chievo to raczej dół tabeli, Roma jest w takiej formie, jak każdy widzi, a Napoli nas przedwczoraj gniotło niemiłosiernie przez kawał meczu.
Przekłamują obraz gry Milanu wyniki i jesteś tego idealnym dowodem.
Tak Chievo to dół tabeli, bo z nimi wygraliśmy. Udinese to średniak, bo w meczu z Milanem zdobyło 3 punkty. Obczaj tabelę i zobacz gdzie jest Chievo, a gdzie Udinese.
Ok. A teraz pokaż mi typie, gdzie ja napisałem, że gramy świetną piłę.. :haha:
mychalek_acm pisze:Tracimy po 10 kolejkach 7 pkt do Interu 5 do Juve ,mam swiadomosc ze mozemy tego nie odrobic ,ale jezeli Milan bedzie ciagnal ta regularnosc jaka mial ostatnio jeszcze wiele ciekawych momentow moze sie wydarzyc .

Aktualnie jestesmy na 5 pozycji w tabelii przegrywajac gorszym bilansem bramek z Parma (sick!) i to wcale nie jest tak ze mamy malo sytuacji ale na poczatku sezonu cos sie zacielo i teraz cierpimy przez te nieudane kilka meczy , bo tak naprawde widac postep w grze Milanu , ja mam nadzieje ze to staly progres i ze moze byc tylko lepiej .
:brawo:
Dokładnie o to chodzi. Wszystko na razie zmierza w dobrym kierunku tyle, że takie typki jak Wilmore wymagają od Leonardo, by od I kolejki Milan wygrywał 13:0 po 114 strzałach w światło bramki i 100% posiadaniem piłki.. :roll:
mychalek_acm pisze:sorry ze sie wpieprzam w dyskusje :P
Dobrze jest wiedzieć, że w tym temacie nie wpisują się wyłącznie frustraci, którzy kochają narzekać. :wink:

Wróć do „Włochy”